Serafin Szota nie krył zadowolenia po wygranym 3:0 spotkaniu z Puszczą Niepołomice. W krótkiej rozmowie z TVP Sport ocenił poniedziałkowe starcie:
"Jestem zadowolony z postawy drużyny. Dużo rozmawialiśmy ze sobą po meczu w Skierniewicach. Wszyscy chcieliśmy reakcji i myślę, że ta reakcja była idealna. Sporo pracy w defensywie i skuteczność na wysokim poziomie. Po raz kolejny wygrywamy pewnie u siebie. Chcemy budować twierdzę w tej naszej Gdyni, żeby każdy, kto tu przyjedzie, od razu wiedział, że będzie ciężko - rzekł 27-latek.

- Nie zlekceważyliśmy Puszczy, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że to jest naprawdę groźny zespół. Byliśmy jednak odporni na jej stałe fragmenty gry, do których się przygotowywaliśmy. Udało nam się zagrać na zero z tyłu, więc jestem z tego powodu zadowolony. Cieszę się również bardzo ze swojego gola. Niemała w tym zasługa chłopaków. To co ćwiczyliśmy na treningach, przełożyliśmy dziś na boisko

- Uważam, że tworzymy dobry zespół, który świetnie się wzajemnie uzupełnia. W drużynie panuje pozytywna atmosfera. Apeluję również o zachowanie spokoju, gdyż to jest nowa ekipa. Mamy młodych graczy, którzy potrzebują tego doświadczenia, a do tej pory występowali w niższych ligach. W Arce nie brakuje także doświadczonych Polaków potrafiących wziąć odpowiedzialność na siebie. Sądzę, iż ta drużyna została odpowiednio skonstruowana.

- Chcemy od razu wejść do Ekstraklasy - to jest nasz cel. Fakt, mogą zdarzyć się słabsze mecze, ale chciałbym, żeby w Gdyni wszyscy mieli taką mentalność, że mimo gorszych dni idziemy razem do przodu i robimy ten awans - zakończył obrońca.