Historia zatoczyła koło i sprawiła chichot losu osobom zarządzającymi Arką. To właśnie przed meczem z Polonią Warszawa podziękowano trenerowi Grzegorzczykowi, którego w tamtym czasie zastąpił Dawid Szwarga. Obecnie – po serii złych wyników – pracę w Gdyni stracił Marek Jarolim, którego zastąpił Tomasz Grzegorczyk. Pierwszy rywal? A jakże. Polonia Warszawa.
Już przed meczem wiadomo było, że nowy szkoleniowiec przeprowadzi kilka zmian w wyjściowej jedenastce. Przede wszystkim do łask powrócił zesłany przez Jarolima do drużyny rezerw Alassane Sidibe, którego Grzegorczyk w dniu dzisiejszym wrzucił „na kierownicę” kosztem Filipa Walusia. Do bramki powrócił także Dawid Arndt, a na lewym skrzydle szanse od pierwszych minut dostał Natan Dzięgielewski.
Pierwsze minuty to przewaga żółto-niebieskich. Już w 3 minucie swoją szansę próbował wykorzystać Sidibe, który po zgraniu piłki głową przez Gutkovskisa zdecydował się uderzyć po długim rogu. Strzał okazał się jednak minimalnie niecelny, a szkoda – mogła to być bramką z cyklu stadiony świata. Dobry fragment gry Arkowcy wykorzystali w 17 minucie gry. Dobre dośrodkowanie z lewej strony posłał Dawid Gojny, a najsprytniejszy w polu karnym okazał się być Gutkovskis, który dość szczęśliwie skierował piłkę głową do bramki Ravasa. Po tej sytuacji Arka się wycofała, a gra odbywała się głównie w środkowej strefie boiska. Uśpieni Arkowcy przypłacili to utratą bramki w 38 minucie. Na prawej stronie odnalazł się Olszewski, który zagrał piłkę wzdłuż bramki, a tam niepilnowany Dadok spokojnie skierował piłkę do bramki. Po chwili swoich szans próbowali jeszcze Makowski i Paszkowski, jednak z ich uderzeń nic nie wynikło, a sędzia równo w 45 minucie gry zaprosił zawodników do szatni.
Na drugą połowę obaj szkoleniowcy zdecydowali się desygnować te same jedenastki zachowując komplet zmian na późniejsze ramy czasowe. Pierwszy kwadrans nie przyniósł żadnych zmian, a sama gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Deja vu z pierwszej połowy?
Po godzinie gry trener Grzegorczyk zmienił kreatora gry. Sidibe zmienił Waluś. Już po chwili pomocnik Arki był faulowany, ale piłkę przejął Dzięgielewski, który starał się zaskoczyć Ravasa z dystansu. Niestety – nieskutecznie. W 70 minucie Kuba Solecki, świetnie wypatrzył dobrze ustawionego Walusia, który uderzył jednak zbyt lekko, a piłkę pewnie w koszyk złapał Ravas. Niestety to goście zadali decydujący cios w 88 minucie. Karygodna postawa w defensywie żółto-niebieskich (która to już w tym sezonie?) zaowocowała bramką dla gości. Świetne uderzenie Kostorza z woleja sprawiło, że to goście wyszli na prowadzenie, którego do końca spotkania już nie oddali. 3 punkty jadą do Warszawy.
Arka Gdynia – Polonia Warszawa 1:2 (17’ Gutkovskis – 38’ Dadok, 88' Kostorz)
Arka: Arndt – Gruszkowski, Szota, Komenda, Gojny – Ambrosiewicz, Kun (67’ Lewkot)– Solecki (88' Kowalski), Sidibe, (59’ Waluś) Dzięgielwski (67’ Kocyła) – Gutkovskis (88' Pawłowski)
Polonia: Ravas – Olafsson, Kuusk, Janasik, Olszewski – Makowski (75’ Kowalczyk), Gnaase – Dadok (67’ Vega), Skrabb, Paszkowski (84' Kapusta) – Barkovskij (84' Kostorz)